en
Feedback
Kto mówi prawdę, ten niepokój wszczyna

Kto mówi prawdę, ten niepokój wszczyna

Open in Telegram
569
Subscribers
No data24 hours
No data7 days
No data30 days

Data loading in progress...

Similar Channels
No data
Any problems? Please refresh the page or contact our support manager.
Tags Cloud
No data
Any problems? Please refresh the page or contact our support manager.
Incoming and Outgoing Mentions
---
---
---
---
---
---
Attracting Subscribers
December '23
December '230
in 0 channels
November '23
+29
in 0 channels
Get PRO
October '23
+2
in 0 channels
Get PRO
September '23
+4
in 0 channels
Get PRO
August '23
+57
in 0 channels
Get PRO
July '23
+43
in 0 channels
Get PRO
June '23
+3
in 0 channels
Get PRO
May '23
+8
in 0 channels
Get PRO
April '23
+8
in 0 channels
Get PRO
March '23
+10
in 0 channels
Get PRO
February '23
+11
in 0 channels
Get PRO
January '23
+11
in 0 channels
Get PRO
December '22
+14
in 0 channels
Get PRO
November '22
+26
in 0 channels
Get PRO
October '22
+537
in 0 channels
Date
Subscriber Growth
Mentions
Channels
22 December0
21 December0
20 December0
19 December0
18 December0
17 December0
16 December0
15 December0
14 December0
13 December0
12 December0
11 December0
10 December0
09 December0
08 December0
07 December0
06 December0
05 December0
04 December0
03 December0
02 December0
01 December0
Channel Posts
2
No text...
145
3
No text...
198
4
📸 Zobacz ten post na Facebooku https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=pfbid02RHdToKh6yR1sbSu4cLVZFEeGTExBuQ3NQPABRjZPaVFBgQMKdF26vu6SzWNgGieZl&id=100013029305852&sfnsn=mo
182
5
You Tube wycięło z transmisji na żywo telewizji emisja tv przemówienie Piotra Korczarowskiego i moje. Tym bardziej zachęcam d
You Tube wycięło z transmisji na żywo telewizji emisja tv przemówienie Piotra Korczarowskiego i moje. Tym bardziej zachęcam do wysłuchania naszych przemówień!
720
6
https://facebook.com/events/s/wroc%C5%82awski-marsz-patriotow/1392470691672414/
190
7
https://sklep.wolynpamietamy.org/pl/p/SASIEDZI.-Ostatni-Swiadkowie-ukrainskiego-ludobojstwa-na-Polakach-tom-I-i-II-J.-Miedlar/121
239
8
Niemiecki przyjaciel przestał się wtedy uśmiechać, otoczył kilka wsi żelaznym pierścieniem i z karabinów maszynowych, na świadectwo wiernego przymierza, wystrzelał chłopów, baby i dzieci, spalił wszystko do cna i zadowolony patrzył na efekt. Przetarł oczy krwawy rezun i pomyślał w zalękłej duszy, że przecież ten Polak ze dworu, to był zacny człowiek. Strach go obleciał ohydny, więc się przyczaił i słuchał niemieckiego rozkazu, jak pokorny pies, nad którym wisi okrutnie nielitościwy bat. W haniebnej swojej przewrotnej małości nieszczęśliwi ci ludzie, bici i rozstrzeliwani, mścili się bardzo rzadko, kiedy się bezkarna do tego nadarzyła sposobność. Tu i ówdzie zginął niemiecki żołnierz, pochowany gdzieś w gnojówce, tu i ówdzie ktoś strzelał do patrolu. W Kijowie było niby wszystko uprzejmiej, szybko jednak pod cienką warstwą tej oficjalnej uprzejmości, poczęła nurtować głucha nienawiść. Niemiec nie umiał sobie uczynić przyjaciół nawet z tych na pół dzikich ludzi, którymi pogardzał i którzy z początku byli mu oddani na śmierć i życie. Po miesiącu współżycia Hunnów cywilizowanych z zupełnie niecywilizowanymi, rozpoczęły się najpierw ciche, potem coraz głośniejsze kłótnie. Zdarzało się, że patrol wojskowy, który poszedł na kijowskie przedmieście, już nigdy nie powracał. Mniej więcej każdej niedzieli, kiedy zbiorowiska uliczne były większe, na balkonach gmachów rządowych ukazywały się karabiny maszynowe, a naulicach stalowe patrole, które w porze nocnej zatrzymywały każdego przechodnia. Wtedy szlachetnimołojcy przechodzili uśmiechnięci patrząc w niebo, i obserwując igraszki wron. ............. Odbywało się jednakże uporczywe, zupełnie haniebne poniżanie gospodarza domu, którego gość tłukł po łbie przy każdej sposobności. Doprawdy, żal było patrzeć na tę śmieszną, operetkową imitację rządu „suwerennej” Ukrainy, kiedy pruski dwudziestoletni porucznik wymyślał bez najmniejszej ceremonji ukraińskiego ministra, ten zaś drżał, by go nie wylano na fizjognomję, mocno kacapską. Zdawało się, że ukraiński minister handlu nie pozwolił na wywóz na ten przykład jakiejś tam ilości cukru z fabryki. Indywiduum, którego spotkała odmowa zbytnio się ministerjalnem rozporządzeniem nie martwiło. Spluwał narodowym zwyczajem na niezamiataną od miesiąca „posadzkę” ministerjalnego gabinetu i szedł do drugiej kamienicy, gdzie urzędował leutenant z najbardziej idjotyczną gębą. Leutenant brał odpowiednią łapówkę, wrzucał do kosza wysokie pismo jego ekscelencji Kociuby czy Lizohuba i wydawał pozwolenie, na co kto chciał. Gdybym upadł tak nisko, żebym był ministrem, stanowczo bym się obraził. To jednak były nieporozumienia wcale drobne, nieporozumienia prywatnego, rzecz można życia, łatwe do wyrównania. Ekscelencja ukraińska zaklęła po cichu od „czortowej mamy” i poszła się poskarżyć do prezydenta ministrów, ten się poszedł poskarżyć pewnie do Petlury, Petlura poszedł się poskarżyć do niemieckiego generała, a niemiecki generał z całą pewnością wyrzucał Petlurę za drzwi. Rzeczy to były wśród przyjaciół drobne, a wśród ukraińskich mężów stanu nikt się nigdy o drobiazgi obrażał. Ministry ukraińskie były jednakże tylko na pozór głupawe. Jest to w ogóle charakterystyczne, dla tego plemienia: z twarzy bałwan grubo ciosany, we łbie zaś ma niesłychany zasób przewrotnej, niskiej, niebezpiecznej chytrości. Płaszczy się, twarzą o ziem bijąc, przed wszelką siłą, straszny jest wobec bezsilnego, szalenie pozatem lubi spiskować, wszystko jedno przeciwko komu.
166
9
Uważał pana za swojego wroga i spalił jego dom, hajdamackie zaś czarownice, pół nagie, pijane i straszne, zarażone syfilisem przez żołdactwo, z frontu uciekające, tańczą dokoła pożaru. Jest to rodzajowy obraz wiosennej, ślicznej nocy ukraińskiej. Wtedy jednak zaczynają się znów rzeczy niepojęte; ludzi już wymordowano, morderczy zaś szał woła o ofiarę. Wtedy ten syn ziemi, którego po strasznej śmierci ziemia w siebie przyjąć nie zechce, rozwija całą, łotrowską pomysłowość i z dworskiej stajni wyprowadza krowę. Nieszczęsne zwierze zawieszono na drzewie, pod niem zaś rozpalono ognisko i „pańska” krowa, oszalała z bólu, pieczona żywcem, wydaje z siebie rzężenia i jęki potworne ku obłąkanej radości tych ludzi, którzy w „spokojnem” życiu codziennem uważają za obowiązek kopnięcia przy każdem spotkaniu najprzyjaźniejszego psa, pewnie z głuchej wściekłości,że nieszczęsny, ukraiński pies uczciwszą ma duszę. ........... Tu i tam mordował ten sam zwierz. Cała Ukraina przepojona jest bolszewizmem, a o nomenklaturę sprzeczają się tylko łotry naczelne, polityczne kondotjery, dowódcy rezunów. Jedną ten cały kraj maduszę, zarażoną wścieklizną, która czasem dla politycznego szachrajstwa udaje podział na „szlachetną” i na bolszewicką. Chłop ukraiński, fachowy bolszewik i niefachowy bolszewik, mordujewedle tej samej metody i wedle tego samego hasła. Hasłem jest zniszczenie wszystkiego, co polskie,zniszczenie aż do fundamentów, agitator tłómaczył chłopu, że przedewszystkiem należy zrównać z ziemią dom pański, pan bowiem, nie mając do czego powrócić, nie powróci; stąd pochodziła przedewszystkiem ta niepojęta zaciekłość i wytrwałość w niszczeniu domu, który temu oszalałemuchłopu mógłby się przydać na szkołę, czy na szpital. .......... Może przyjdzie jeszcze ten czas, że i ten człowiek oszalały, co piłą rzezał człowieka i gwałcił dzieci, stanie nagle nieprzytomny z lęku przed ohydnem widmem tego czynu i człowiek się w nim odezwie? Każdy szał strasznie rozbudzony, przemija, — przeminie tedy i ten. Dziki człowiek z ukraińskiego stepu, w nędzy swojej duchowej i z głodu umierający na najżyżniejszej ziemi świata, pojmie może wniesłychanym trudzie, że się stało za jego sprawą coś strasznego, że krwawemi rękoma zabił duszęswojej ziemi, zamączywszy ludzi i zwierzęta, splugawiwszy ziemię, poraniwszy drzewa. l znowu trzeba będzie zapomnieć wszystko i znowu trzeba będzie budować ochronki RIGHT SQUARE BRACKET szpitale w imię świętego ducha polskiego, który, zawsze „wszystko zapomina”. Jeszcze jednak nie dziś, kiedy krew bulgoce coraz świeża, a stara nie wyschła jeszcze na zgliszczach polskiego domu, nie dziś jeszcze, kiedy na ukraińskim stepie szaleje krwawy, okropny, bezlitosnyplugawy, wściekły rezun. .......... Stało się to prędzej, niż się tego można było spodziewać, prędzej, niż wypadało. Zdarza się, że zaproszony na objad gość ukradnie srebrną łyżkę, zdarza się nawet, że pobije gospodarza po gębie, ale żeby go okraść, pobić i wreszcie za to wsadzić do kryminału, to potrafili zrobić tylko Niemcy. Uprzejmości trwały niesłychanie krótko, zresztą były to uprzejmości w stylu mocno drwiącym. Zaproszony na ukraiński obiad niemiecki przyjaciel uważał Ukraińca za coś niesłychanie mało podobnego do człowieka, że nie zwracał na niego najmniejszej uwagi. Trzeba było Niemcom zboża, brali zboże, trzeba było cukru — brali cukier i długie, nieskończone pociągi wiozły to wszystko do Niemiec, z radości wyjących, że głupi, straszliwie głupi słowianin pobił się w domu. Słowianin wreszcie po długich mękach myślowych, zaczai pojmować, że jeśli tak dalej pójdzie, to gospodarz umrze z głodu, a gość będzie się dalej obżerał. — Przecież my jesteśmy „sprzymierzeńcy” — rzekł nieśmiało do swojego przyjaciela. — Maul halten! — odrzekł mu krótko przyjaciel. — A jednak my na to nie możemy pozwolić!— mruczał zdumiony mołojec, — to jest rozbój. I w rozdrażnieniu wystrzelił — w jakiejś wiosce do niemieckiego patrolu.
126
10
Kornel Makuszyński w swoich opowiadaniach pt. "Radosne i smutne" opisuje Ukraińców mordujących Polaków w 1918 roku. Wybrałam najciekawsze fragmenty... ......... Teraz się po nich lała strugą krew ludzka, Ukrainiec bowiem w ciągu roku dojrzał politycznie i mordował z lubością, z coraz większą wprawą; cieniutki pokost kiepskiej imitacji kultury obmył we krwi i stanął w bydlęcej swojej nagości, śmierdzący wódką i juchtem, zabłocony i opluty, ohydnem zrządzeniem losu podobny jednakże do człowieka. Zwycięski rezun przypomniał sobie dobre czasy, więc nie dość mu było, że zamordował, prawdziwą rozkosz sprawiło mu dopiero wyłupywanie oczów, wycinanie języków, rozprówanie brzuchów kobiecych. Historja najnieszczęśliwszych ludzi na świecie, Polaków na Ukrainie, Wołyniu i Podolu, potem krwawa opresja Galicji, była wielkiem rozszerzeniem ówczesnych historji kijowskich. Przywykło się w owym czasie do rzeczy strasznych, dusza ludzka nie może jednak znieść już nawet nie widoku, lecz słuchu o tem czego dokazać potrafił dziki łotr ukraiński. Płakać się chciało wówczas nad zhańbieniem człowieczeństwa, zgrzytało się zaś później zębami, kiedy rozumni, wielcy egoiści ententy rozmawiać zaczęli ze zwierzem, dzikszym odnajdzikszego kafra, lecz chytrym, jak plugawy wąż, z okrwawionym opryszkiem, który przeniesionyna bezludną wyspę, zdemoralizowałby uczciwie mordujące tygrysy. ............ W całym tym nieszczęśliwym kraju nastał „dzień gniewu i klęski”. Tysiąc już piór krwią pisząc, opowiedziało te straszliwe epizody, dreszcz budzące. Sine, z rozpłataną piersią widma, krążą w mrocznem wspomnieniu, tak, że się myśleć o tem nie chce, dusza się bowiem wzdryga. Ze wszystkichzakątków, ze wszystkich dróg i gościńców waliły się rozkrzyczane wieści leżały rozełkane echa,gonił płacz i krwią napęczniały jęk: ukraińska dzicz morduje cywilizację. Niepodobne to było dowiary, żeby to się działo w takim stopniu, w jakim się działo istotnie, z opowieści tych bowiem wynikało, że Atylla to był baranek, Tymur Kulawy miał duszę anielską. Nad tą ziemią bogatą i śliczną, zapanował zwierz, nie tylko morderczy, lecz złośliwy, ohydnie złośliwy, dla którego na ziemiach cywilizowanych miejsca być nie powinno. Straszliwy rezun, wnuk Gonty i Żeleźniaka, a krewny paryskich „dyplomatów”, „mordował szlachcica, bo uważał to za przykazanie swoje główne,mordował jego żonę, bo ta urządziła mu szpital, a kiedy dziki zwierz ukraiński skaleczył się w lesieprzy kradzieży drzewa, opatrywała mu dobremi rękoma ranę; rozcinał brzuchy panienkom ze dworu,bo uczyły czytania młodych rezunów i głaskały je po wszawych głowach. Kiedy wymordowałwszystkich, wtedy rabował dom wedle swojej metody; nie wiedział, co uczynić z jakimkolwieksprzętem, więc go rozbijał siekierą; plądrował wśród bezcennych pamiątek, podpaliwszy starąbibjotekę, aby mu było widno wśród walpurgicznej nocy; z pasją tłukł zwierciadła, darł obrazy,wyrywał posadzki, tłukł marmury. Jednakże niczego z taką nie palił lubością, jak książki. Ta krwawaimitacja człowieka miała przed zbiorem książek jakiś niesamowity, niepojęty lęk; mówił sobieukraiński Hotentot — (tylko z braku lepszego porównania śmiem obrazić poczciwych Hotentotów,)— że ktoby te wszystkie książki przeczytał, ten byłby mędrszym, niż sam …Kiereński, trzeba je tedyspalić. ............... Rzeczy okropniejsze działy się w środku Europy w 1918 roku. Popełniał je człowiek na pół cywilizowany, po namyśle, po przygotowaniach, z lubością i rozkoszą, chytry i czający się za węgłem, lecz ohydny w swojej psiej pokorze, jeśli został rozbrojony ; wtedy pada na kolana i całuje nogi i Boga woła na świadectwo, że jest niewinny. Taka jest dziwna plugawa podłość w tym strasznym rezunie, że zbrodniarz, schwytany, lecz hardo idący na szubienicę, jest wobec niego,jak bohater wobec wściekłego psa. Ostatecznie pojąć można szał zniszczenia u człowieka, dotkniętego zbrodniczym obłędem, któremu widok pożaru pałacu sprawia sadystyczną rozkosz.
128
11
Zapraszam Was do wsparcia Fundacji Wołyń Pamiętamy (bezpłatnie) przy okazji robienia swoich zakupów online. Trzeba sobie ściągnąć aplikację FaniMani i poprzez tę aplikację robic zakupy np na allegro czy innych portalach. Od każdego Waszego zakupu Fani Mani przekazuje na konto fundacji nawet do paru procent od wartości Waszego zakupu. Będę Wam bardzo wdzięczna za taki sposób finansowania Fundacji ❤️ https://fanimani.pl/fundacjawolynpamietamy/
217
12
Zamordowano rodzinę Siewierynów, a ich córka była zamężna i mieszkała w innej wsi. Przyjechała do Romanowa i nie zastała rodziców. Poczęła płakać i powyszukiwać ich rzeczy. Przyszli banderowcy, odzież zabrali, a córkę żywcem zaszyli w jeden tłumok z odzieżą zakopali w ziemi. I pozostało po niej dwoje maleńkich dzieci, bo gdyby przyjechały z nią i jej dzieci, to byłyby tak samo zaszyte w ten tłumok. Był w naszej wsi niejaki Kubliuk. Jego skierowali do Kotowa, w rejonie Kiwiercowa, na roboty. Przez tydzień tam pracował i odrąbali mu głowę, a córkę jego wziął chłopak z sąsiedztwa. Banderowcy nakazali mu zabić córkę Kubliuka, Sonię. Wasilij powiedział do Soni: „Pojedziemy do lasu po drzewo”. Pojechali. I przywiózł Wasilij Sonię martwą, a ludziom powiedział, że ją zabiło opadające drzewo. Żył w naszej wsi Ojciec Timofiej. Był to stary dziad i on, jakby nie było, mówił, że jest prorokiem od Boga. Kiedy wkroczyli Niemcy, to im natychmiast doniesiono, że jest taki prorok we wsi. Niemcy bezzwłoczne przyjechali do starca, by wysłuchać od niego, co z nimi dalej będzie. A starzec im mówi: „Niczego wam nie powiem, bo mnie zabijecie”. Tłumacz obiecał, że go walet palcem nie tkną. Wtedy starzec im powiedział, że „ do Moskwy wy dojdziecie, ale stamtąd będziecie uciekać z całych sił”. Niemcy jego nie tknęli, ale gdy stary prorok powiedział banderowcom, że mordowaniem ludzi na Ukrainie oni niczego dobrego nie uczynią, to banderowcy przyszli i bili jego tak długo aż zmarł. Teraz opiszę swoją rodzinę. Brat Stiepan był zawziętym banderowcem i ja nie byłam inna od niego. Chodziłam zawsze z banderowcami chociaż byłam już mężatką. Kiedy wkroczyli Rosjanie zaczęły się aresztowania i wywózki ludzi. Naszą rodzinę też to dotknęło. Olja jakoś dogadała się z Rosjanami i ją wypuścili, ale banderowcy przyszli i ją zamordowali. Pozostali w Rosji ojciec z matką i siostrą Niną. Matka była już starszą osobą. Nina kategorycznie odmówiła wykonywania pracy dla Rosji, kiedy kierownictwo zaproponowało jej pracę na stanowisku sekretarki. Wtedy Nina oświadczyła, że rosyjskiego pióra w swych rękach trzymać nie chce. Jeśli ty nie chcesz pracować, to podpisz, że będziesz wydawać nam banderowców i my wypuścimy cię do domu. Nina długo nie myślała i podpisała im ten dokument o współpracy i ją wypościli. Jeszce Nina nie dojechała do domu, a już w domu czekali na nią banderowcy. Urządzili zebranie dziewcząt i chłopaków i polecili takiemu zebraniu osądzić Ninę. Mówili: „Patrzcie kto podnosi na nas rękę, ze wszystkimi takimi będzie tak samo”. Do dzisiejszego dnia nie wiem, co z nią zrobiono. Całe swe życie nosiłam ciężki kamień na sercu, ja przecież wierzyłam banderowcom. Mogłam zdradzić ukochanego człowieka, gdyby coś złego powiedział o banderowcach. I oni przeklęci niech będą wyklęci przez Boga i przez ludzi na wieki wieków. Ilu ludzi niewinnych zarąbali i teraz chcą oni by ich poczytywać za obrońców Ukrainy. A z kim oni walczyli? Walczyli ze swoimi sąsiadami przeklęci mordercy. Ileż to krwi na ich rekach? Ileż to pakunków z żywymi ludźmi zakopali w ziemi? Ludzi wywożono z Ukrainy i oni teraz nie chcą wracać do tej „banderowszczyzny”. Ze łzami błagam was, ludzie, wybaczcie mi moje grzechy. Źródło: Gazeta „Советская Луганщина” („Sowiecki Ługańsk”), styczeń 24, nr.1
462
13
Oto pisemna spowiedź starej banderowki, przed swoją śmiercią. Gryzło ją sumienie, albo strach przed piekłem i napisała, co robiła razem z innymi Ukraincami na Wołyniu. LIST BYŁEJ BANDERÓWKI http://www.odigitria.by/2014/04/10/predsmertnaya-ispoved-staroj-banderovki/ Ja, Wdowiczenko Nadieżda Timofieiewna, urodzona na Wołyniu… Ja i moja rodzina prosimy was o wybaczenie, a to dlatego, że kiedy ludzie będą czytać ten mój list, to mnie już nie będzie. Moja przyjaciółka wypełni moje postanowienie. Rodzice mieli nas pięcioro i my wszyscy byliśmy zawziętymi banderowcami: brat Stiepan, siostra Anna, ja siostry Olja i Nina. My wszyscy chodziliśmy i jeździliśmy nocami po wsiach z banderowcami, w dzień odsypialiśmy noce w chatach. Nam dawno polecenie uśmiercać tych, którzy dawali schronienie jeńcom rosyjskim, jak też i samych tych jeńców. Tym zajęciem zajmowali się mężczyźni, a my kobiety wybierałyśmy dla nas odzież zabitych i zarzynałyśmy ich krowy i świnie i wszystkie mięso poddawałyśmy przeróbce na kiszonki układając je w wielkich beczkach Pewnego razu w ciągu jednej nocy we wsi Romanowo uduszono 84 ludzi. Starszych ludzi duszono, a małe dzieci chwytano za nóżki i uderzano ich główki o drzewa i tak uśmiercone rzucano na wóz. Żałowałyśmy swoich mężczyzn, że tak niebywale męczą się nocami, a nieprzespane noce odsypiają w dzień i w następną noc ruszają do następnej wsi. Byli ludzie, którzy przed nami ukrywali się. Jeśli mężczyźni ukryli się, to zabieraliśmy się za kobiety... Wieś Wierchowkę oczyszczono w mężczyzn. Żona Kowalczuka Tilimona przez dłuższy czas nie chciała powiedzieć, gdzie on się ukrył. Nie chciała tego powiedzieć, ale jak je pogrożono, to musiała to ujawnić. Powiedziano jej: „Powiesz, gdzie jest twój mąż, to ciebie nie tkniemy”. I ona powiedziała, że ukrył się w stogu słomy. Wyciągnęli go z tego stogu, bito, bito, bito aż zabito. A dwoje dzieci, Stiopę i Olę, dobre to dzieci były, 14 i 12 lat... Młodszą rozerwali na dwie części, a ich matkę już nie trzeba było zabijać, serce jej pękło. Do oddziałów brano młodych i zdrowych chłopaków żeby mogli mordować ludzi. Ze wsi Wierchowka dwaj bracia Liewczukiw – Nikołaj i Stiepan, nie chcieli mordować ludzi i uciekli do domu. Skazaliśmy ich na śmierć. Kiedy dojechaliśmy do ich domu, to ich ojciec mówi: „Bierzcie synów i ja idę”. Kalina, jego żona też mówi: „Bierzcie męża i ja idę”. Wyprowadzili ich ze 400 metrów i Nadia mówi: „Wypuście Kolę” a Kola mówi: „Nadia nie proś, banderowcy nikomu nie darują i ty łaski u nich nie wyżebrzesz”. Kolę zabili, Nadię zabili, ojca zabili, a Stiepana żywego zabrali i dwa tygodnie prowadzili od chaty do chaty w samej bieliźnie - koszula i portki, bili go żelaznymi wyciorami żeby powiedział, gdzie jest jego rodzina, ale on był twardy w uporze i nic nie powiedział. W ostatni wieczór pobili jego mocno i on poprosił o doprowadzenie go do toalety. Jeden z bojców zaprowadził go do ubikacji. A była wtedy silna zamieć, a ubikacja była ze słomy. Stiepan rozerwał słomę i uciekł z naszych rąk. Nam wszelkie wiadomości z Wierchowki przekazywali zamieszkali tam Pietr Rimarczuk, Żabskij i Pucz. ...W Nowosiełkach, w okolicy Równego, mieszkała jedna komsomołka Motria. Zabraliśmy ją do Wierchowki, do starego Żabskiego i poczęliśmy żywcem wydobywać z niej jej serce. Stary Saliwon trzymał w jednaj ręce zegarek, a w drugiej jej serce, chcąc dowiedzieć się jak długo bije serce w jego ręce. I kiedy wkroczyli Rosjanie, to synowie jego zamierzali postawić my pomnik, jak mówili, za walkę o Ukrainę. Szła Żydówka z dzieckiem, uciekła z getta. Zatrzymali ją, zabili ja i dziecko i zakopali w lesie. Jeden nasz banderowiec chodził do dziewcząt Polek. Rozkazano mu by je przyprowadził. A on powiedział, że zrzucił je do rzeki. Matka ich przybiegła, płacze i pyta mnie czy je widziałam. Mówię jej, że nie. Idziemy je poszukiwać na rzekę, ja i ich matka. Dano mam rozkaz: Żydów, Polaków, Rosjan-jeńców i wszystkich tych, którzy dają im schronienie – mordować bez żadnej litości.
547
14
"Dlaczego Rzeczpospolita Niechciana? Tytuł książki mówi, że pomimo ogromnych wysiłków ze strony naszego państwa koncepcja wspólnego, ze wszystkimi mniejszościami, domu, jaką chciano urzeczywistnić, nie powiodła się. Z wielu przyczyn..." Zapraszam do sklepu internetowego Fundacji Wołyń Pamiętamy. Nie możemy pozwolić na zaklamanie historii! https://sklep.wolynpamietamy.org/pl/p/Rzeczpospolita-Niechciana-dr-Lucyna-Kulinska-/119
333
15
działający w składzie grupy osłonowej na Żoliborzu KU PAMIĘCI NARODOWEJ - WOLNEMU KOZAKOWI Moralnością Kalego jest postawa polskich Ukraińców, którzy w ślad za Światowym Kongresem Ukraińców wysuwają bezczelne roszczenia wobec władz polskich, domagając się odszkodowań za operację Wisła. Związek Ukraińców w Polsce nigdy nie potępił ludobójstwa OUN-UPA na Polakach.Histerię to wzniecają koła banderowskie w Polsce, które zdają sobie sprawę z tego, że pomnik ten będzie stanowił duży dyskomfort dla ich polityki wybielania zbrodniarzy typu Bandera, Szuchewcz i im podobnych barbarzyńców. Będzie też trudną do zniesienia przeciwwagą dla pomników tychże barbarzyńców na Zachodniej Ukrainie. Smutne przy tym jest, że polscy apologeci Stepana B. i im podobnych uzyskują świadome, czy też nieświadome poparcie dla swych niecnych zamierzeń części tzw. dyżurnych intelektualistów, którym widać bliżsi są kaci polskiej ludności. https://www.salon24.pl/u/jaron/60552,zbrodnie-ukrainskie-w-powstaniu-warszawskim-i-ich-antypolski-pie
564
16
Zbrodnie ukraińskie w Powstaniu Warszawskim Tylko heroiczne czyny i spektakularne upadki przechodzą do historii. Racjonalne myślenie mało kiedy jest wychwalane przez historyków. Zasada ta zdaje się pasuje do historii Polaków. ------------------------------------ "Ukaińcy" w walce przeciw Powstaniu Warszawskiemu, to taki stereotyp , dla Powstańców z AK (w 1944r.) wszyscy rosyjskojęzyczni (lub rosyjskopodobni) żołnierze niemieccy - to Ukraińcy lub Własowcy. Ale jak zaliczyć jednostki Kozackie walczące przeciw PW? Jako Ukraińskie czy nie? Czy tylko mordercy w mundurach pod płaszczykiem Wolnych Kozaków” Ukraiński Legion Samoobrony (31 baon SD), faktycznie powstały na ziemi wołyńskiej. Z początku działali na Lubelszczyźnie, później w Kieleckiem i Krakowskiem, do Powstania zaś skierowano na przełomie sierpnia i września dwie kompanie liczące 219 ludzi. ULS brał udział w ataku na Powiśle, W dn. 4-13.09 stracili 10 zabitych i 34 rannych. O "wyczynach" żołnierzy innych narodowości niż niemiecka ( ukraińska) można przeczytać w raporcie ówczesnej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich pt. "Zbrodnie Niemieckie w czasie Powstania Warszawskiego". Jest to praca zbiorowa Wszak to ci sami Ukraińcy, nacjonaliści, mordercy, hajdamaki, piłami rżnęli, żywcem palili, pacyfikowali Powstanie itd. UKRAIŃCY MORDERCY Z WOLI Z komunikatu, w którym 2 sierpnia 1946 roku propaganda sowiecka obwieściły światu: W ostatnich dniach Kolegium Wojskowe Sądu Najwyższego rozpatrywało akt oskarżenia przeciwko A. A. Własowowi, W. F. Małyszkinowi, G. N. Żylenkowowi, F. I. Truchinowi, D. E. Zakutnemu, I. A. Błagowieszczenskiemu, M. A. Meandrowowi, W. I. Malcewowi, S. K. Buniaczence, G. A. Zwierjewowi, W. D. Korbukowowi, N. S. Szatowowi. (...) Wszyscy oskarżeni przyznali się do winy i zostali skazani na śmierć z artykułu 1. Rozporządzenia Prezydium Rady Najwyższej ZSRR z 19 sierpnia 1943 r. (...). Wyrok wykonanoi. Już następnego dnia "Polska Zbrojna", przekazując treść komunikatu, opatrzyła go tytułem "KACI WARSZAWY ZAWIŚLI NA SZUBIENICY"ii. Znakomitym uzupełnieniem utrwalającym skromną wiedzę o nieznanym polskiemu społeczeństwu Własowie był ten sam komunikat z "Głosu Ludu" (poprzednika "Trybuny Ludu"), pt.: "WŁASOW ZAWISŁ NA SZUBIENICY. SŁUSZNA KARA SPOTKAŁA ZDRAJCĘ I MORDERCĘ"iii. Największą taką jednostką użytą w stolicy była część brygady RONA, dowodzonej przez Bronisława (nie Mieczysława) Kamińskiego. 2 sierpnia wybrano z niej 1.700 nieżonatych mężczyzn. Utworzono z nich dwubatalionowy pułk szturmowy wzmocniony artylerią. Bezpośrednie dowodzenie nad pułkiem objął zastępca szefa sztabu brygady major Jurij Frołowiv. Pułk RONA przez pierwsze 10 dni walk z powstańcami (4-14 sierpnia) znajdował się na Ochocie, gdzie zajmował się przede wszystkim rabunkami i gwałtami, a także mordowaniem ludności. 14 sierpnia ludzie Kamińskiego zajęli szpital Dzieciątka Jezus przy ul. Nowogrodzkiej i w tym rejonie pozostawali do 23 sierpnia. Wtedy przeniesiono ich w okolice ulicy Inflanckiej. Już po trzech dniach zostali jednak zluzowani przez Niemców. Przerzucono ich do zewnętrznego pierścienia wojsk w Puszczy Kampinoskiej. Ich zadaniem było nie dopuszczenie do połączenia się partyzantów spoza Warszawy z powstańcami. W nocy 2/3 września oddział Armii Krajowej por. Adolfa Pilcha "Doliny" rozbił w Truskawiu batalion RONA, zdobywając wiele broni, amunicji oraz umundurowania i żywnościv BATALION KOZACKI Inną jednostką policyjną był 209. kozacki batalion Schutzmannschaften (policja pomocnicza). Batalion kozacki sformowano w Warszawie z samodzielnych kompanii na trzy miesiące przed Powstaniem. Zresztą jednostki kozackie stanowiły najliczniejszą grupę narodowościową spośród cudzoziemców walczących z powstańcami. Oprócz wspomnianego 209. batalionu był to 3. pułk Kozaków (pułkownik Bondarenko), a także IV/57 i 69. dywizjony kawalerii oraz 572. batalion piechoty (pułkownik Zinowiew). Ten ostatni walczył w Warszawie, a dwa pozostałe dywizjony kozackie odgradzały partyzantów z Puszczy Kampinoskiej od Żoliborza. Był też rosyjski 580. dywizjon kawalerii Osttruppen,
414
17
+2
No text...
408
18
sejm.pl biuro.piotrwawrzyk@gmail.com maciej.wasik@sejm.pl biuro.maciejwasik@wp.pl marta.wcislo@sejm.pl rafal.weber@sejm.pl biuroposelskie@vp.pl marek.wesoly@sejm.pl kontakt@marekwesoly.pl patryk.wicher@sejm.pl biuro.patrykwicher@gmail.com dariusz.wieczorek@sejm.pl monika.wielichowska@sejm.pl ryszard.wilczynski@sejm.pl biuroposelskie.wilczynski@gmail.com robert.winnicki@sejm.pl mariusz.witczak@sejm.pl kalisz.platforma@gmail.com elzbieta.witek@sejm.pl biuro.ew@wp.pl anna.wojciechowska@sejm.pl grzegorz.wojciechowski@sejm.pl biurorawa@interia.pl biurorawa19@gmail.com agata.wojtyszek@sejm.pl agatawoj@poczta.onet.pl zdzislaw.wolski@sejm.pl boguslaw.wontor@sejm.pl michal.wos@sejm.pl grzegorz.wozniak@sejm.pl biuro@grzegorzwozniak.pl tadeusz.wozniak@sejm.pl michal.wojcik@sejm.pl biuro@michalwojcik.eu bartlomiej.wroblewski@sejm.pl biuro@bartlomiejwroblewski.pl michal.wypij@sejm.pl kontakt@michalwypij.pl pawel.zalewski@sejm.pl adrian.zandberg@sejm.pl marcelina.zawisza@sejm.pl biuro@marcelinazawisza.pl slawomir.zawislak@sejm.pl witold.zembaczynski@sejm.pl piotr.zgorzelski@sejm.pl biuroposelskie@piotrzgorzelski.pl zbigniew.ziejewski@sejm.pl zbigniewziejewski@gmail.com elzbieta.zielinska@sejm.pl elzbieta.j.zielinska@gmail.com urszula.zielinska@sejm.pl ula.zielinska@partiazieloni.pl jaroslaw.zielinski@sejm.pl tomasz.zielinski@sejm.pl biuro.tzielinski@gmail.com piotr.zientarski@sejm.pl biuro@zientarski.pl tomasz.zimoch@sejm.pl tomasz.zimoch@sejm.gov.pl info@tomekzimoch.pl zbigniew.ziobro@sejm.pl ziobro.wlosowicz@gmail.com wojciech.zubowski@sejm.pl tadeusz.zwiefka@sejm.pl ireneusz.zyska@sejm.pl biuroposelskie.zyska@gmail.com jacek.zalek@sejm.pl jacekzalek@wp.pl biuroposelskie@jacekzalek.pl bozena.zelazowska@sejm.pl stanislaw.zmijan@sejm.pl stanislaw.zuk@sejm.pl romuald.salata@gmail.com anna.zukowska@sejm.pl anna-maria.zukowska@lewica.org.pl
249
19
pl biuro@marekrutka.pl jakub.rutnicki@sejm.pl biuro@jakubrutnicki.pl pawel.rychlik@sejm.pl poselpr@gmail.com marek.rzasa@sejm.pl marek.rzasa@wp.pl biuro@marekrzasa.pl jaroslaw.rzepa@sejm.pl kontakt@jaroslawrzepa.pl tomasz.rzymkowski@sejm.pl biuro@rzymkowski.pl jaroslaw.sachajko@sejm.pl posel.jaroslaw.sachajko@gmail.com piotr.sak@sejm.pl biuroposelskiesak@gmail.com adwokat@piotrsak.pl wojciech.saluga@sejm.pl poselsaluga@gmail.com jacek.sasin@sejm.pl marek.sawicki@sejm.pl grzegorz.schetyna@sejm.pl biuro@schetyna.pl joanna.scheuring-wielgus@sejm.pl biuro@joannasw.pl anna.schmidt-rodziewicz@sejm.pl biuro_jaroslaw@annaschmidt.info lukasz.schreiber@sejm.pl biuro.schreiber@wp.pl malgorzata.sekula-szmajdzinska@sejm.pl malgorzata@szmajdzinska.pl biuro.szmajdzinska@gmail.com jaroslaw.sellin@sejm.pl biuro@sellin.pl joanna.senyszyn@sejm.pl senyszyn@wp.pl edward.siarka@sejm.pl anna.siarkowska@sejm.pl biuro.siarkowska@gmail.com krystyna.sibinska@sejm.pl sibinska.krystyna@gmail.com czeslaw.siekierski@sejm.pl zpiecaba.biuro@gmail.com eurobiurokielce@op.pl tomasz.siemoniak@sejm.pl biuro@tomaszsiemoniak.com bartlomiej.sienkiewicz@sejm.pl zdzislaw.sipiera@sejm.pl biuro.poselskie@sipiera.com krystyna.skowronska@sejm.pl slawomir.skwarek@sejm.pl posel.skwarek@gmail.com waldemar.slugocki@sejm.pl kontakt@waldemarslugocki.pl kazimierz.smolinski@sejm.pl biuro@kazimierzsmolinski.pl krzysztof.sobolewski@sejm.pl artur.sobon@sejm.pl posel.sobon@gmail.com agnieszka.soin@sejm.pl biuro.soin@gmail.com boguslaw.sonik@sejm.pl bsonik@o2.pl andrzej.sosnierz@sejm.pl biuro.sosnierz@gmail.com dobromir.sosnierz@sejm.pl marek.sowa@sejm.pl biuro@mareksowa.eu anita.sowinska@sejm.pl biuro@anitasowinska.com katarzyna.sojka@sejm.pl magdalena.sroka@sejm.pl miroslawa.stachowiak-rozecka@sejm.pl miroslawa.stachowiakrozecka@gmail.com dariusz.stefaniuk@sejm.pl sekretariat@bialapodlaska.pl franciszek.sterczewski@sejm.pl ahoj@franeksterczewski.pl beata.strzalka@sejm.pl biuro.bstrzalka@gmail.com miroslaw.suchon@sejm.pl biuro@suchon.pl marek.suski@sejm.pl bpms@wp.pl artur.szalabawka@sejm.pl wojciech.szarama@sejm.pl wieslaw.szczepanski@sejm.pl biuro.szczepanski@wp.pl michal.szczerba@sejm.pl jozefa.szczurek-zelazko@sejm.pl pawel.szefernaker@sejm.pl andrzej.szejna@sejm.pl andrzej.szewinski@sejm.pl andrzej.szlachta@sejm.pl adam.szlapka@sejm.pl jan.szopinski@sejm.pl pawel.szramka@sejm.pl biuro@pawelszramka.pl Krzysztof.Szulowski@sejm.pl szulowskikrzysztof@gmail.com krystyna.szumilas@sejm.pl biuro@szumilas.pl stanislaw.szwed@sejm.pl stanislawszwed.biuro@onet.pl ewa.szymanska@sejm.pl tomasz.szymanski@sejm.pl kontakt@tomaszszymanski.pl szymon.szynkowskivelsek@sejm.pl szymonszynkowski@onet.eu biuro@szynkowski.pl agnieszka.scigaj@sejm.pl biuro.ascigaj@gmail.com iwona.sledzinska-katarasinska@sejm.pl krzysztof.smiszek@sejm.pl biuro@ksmiszek.pl Janusz.Sniadek@sejm.pl kontakt@januszsniadek.info adam.sniezek@sejm.pl biuroposelskie.adamsniezek@gmail.com jacek.swiat@sejm.pl krzysztof.tchorzewski@sejm.pl biuro@tchorzewski.pl robert.telus@sejm.pl telusrobert.biuro@gmail.com ryszard.terlecki@sejm.pl biuro@ryszardterlecki.pl tadeusz.tomaszewski@sejm.pl wlodzimierz.tomaszewski@sejm.pl jacek.tomczak@sejm.pl cezary.tomczyk@sejm.pl malgorzata.tracz@sejm.pl tomasz.trela@sejm.pl Mariusz.Trepka@sejm.pl mariusztrepka.biuro@gmail.com krzysztof.truskolaski@sejm.pl krzysztof.tuduj@sejm.pl Sylwester.Tulajew@sejm.pl tulajew.biuro@gmail.com stanislaw.tyszka@sejm.pl kontakt@stanislawtyszka.pl robert.tyszkiewicz@sejm.pl katarzyna.ueberhan@sejm.pl biuro.poselskie@ueberhan.pl Jaroslaw.Urbaniak@sejm.pl poczta@jaroslawurbaniak.pl platformaostrow@gmail.com michal.urbaniak@sejm.pl lukas.kosiorek87@gmail.com piotr.uruski@sejm.pl piotr.uruski@gov.pl biuro.poselpiotruruski@gmail.com Piotr.Uscinski@sejm.pl biuro@uscinski.pl jaroslaw.walesa@sejm.pl jaroslawwalesa@wp.pl marcin.warchol@sejm.pl biuro.mwarchol@gmail.com teresa.wargocka@sejm.pl biuro@wargockateresa.pl robert.warwas@sejm.pl biuro.dabrowagornicza@gmail.com jan.warzecha@sejm.pl biuro@janwarzecha.pl malgorzata.wassermann@sejm.pl biuro@mwassermann.pl piotr.wawrzyk@
1 775
20
pl biuro@jerzymalecki.pl maciej.malecki@sejm.pl biuro@maciejmalecki.pl arkadiusz.marchewka@sejm.pl jagna.marczulajtis-walczak@sejm.pl biuro@marczulajtiswalczak.pl jerzy.materna@sejm.pl matbiur@wp.pl beata.mateusiak-pielucha@sejm.pl beata.mateusiak-pielucha@wp.pl grzegorz.matusiak@sejm.pl marek.matuszewski@sejm.pl kazimierz.matuszny@sejm.pl kazimierzmatuszny.biuro@gmail.com paulina.matysiak@sejm.pl biuroposelskie.matysiak@gmail.com lukasz.mejza@sejm.pl biuroposelskie@lukaszmejza.pl lukasz.mejza@gmail.com iwona.michalek@sejm.pl iwona.michalek@pjg.org.pl krzysztof.mieszkowski@sejm.pl kmieszkowski.biuro@gmail.com anna.milczanowska@sejm.pl biuroposelskieam@o2.pl daniel.milewski@sejm.pl biuro@danielmilewski.pl rajmund.miller@sejm.pl posel_nysa@interia.pl aleksander.miszalski@sejm.pl miszalski.aleksander@gmail.com mateusz.morawiecki@sejm.pl bpmm.warszawska23@gmail.com Jan.Mosinski@sejm.pl jan.mosinski.biuro@gmail.com kazimierz.moskal@sejm.pl kontakt@kazimierz-moskal.pl czeslaw.mroczek@sejm.pl biuro@czeslawmroczek.pl aleksander.mrowczynski@sejm.pl biuro@aleksandermrowczynski.org izabela.mrzyglocka@sejm.pl mrzyglocka@gmail.com joanna.mucha@sejm.pl biuro@joannamucha.pl arkadiusz.mularczyk@sejm.pl iwona.biuroposelskie@wp.pl piotr.muller@sejm.pl biuro@piotrmuller.pl wojciech.murdzek@sejm.pl biuroposelskiemurdzek@gmail.com arkadiusz.myrcha@sejm.pl kontakt@arkadiuszmyrcha.pl grzegorz.napieralski@sejm.pl slawomir.neumann@sejm.pl dorota.niedziela@sejm.pl biuro@dorotaniedziela.com malgorzata.niemczyk@sejm.pl slawomir.nitras@sejm.pl barbara.nowacka@sejm.pl biuro@barbaranowacka.eu kontakt@barbaranowacka.eu tomasz.nowak@sejm.pl biuro.tomasz.nowak@gmail.com poseltomasznowak@gmail.com Danuta.Nowicka@sejm.pl biuroposelskie.nowicka@gmail.com wanda.nowicka@sejm.pl biuroposelskie.wnowicka@gmail.com wandanowicka@gmail.com urszula.nowogorska@sejm.pl urszula@nowogorska.com miroslawa.nykiel@sejm.pl biuro.miroslawa.nykiel@gmail.com robert.obaz@sejm.pl obazwsejmie@gmail.com marcin.ociepa@sejm.pl marzena.okla-drewnowicz@sejm.pl marzena@okla-drewnowicz.pl m.okla.drewnowicz@gmail.com waldemar.olejniczak@sejm.pl olejdh@wp.pl tomasz.olichwer@sejm.pl dariusz.olszewski@sejm.pl kontakt@dariuszolszewski.com.pl pawel.olszewski@sejm.pl adam.oldakowski@sejm.pl katarzyna.osos@sejm.pl jacek.osuch@sejm.pl biuro.posla@op.pl jacek.ozdoba@sejm.pl anna.paluch@sejm.pl teresa.pamula@sejm.pl pawel.papke@sejm.pl urszula.paslawska@sejm.pl paslawska.biuro@gmail.com krzysztof.paszyk@sejm.pl biuro.krzysztof.paszyk@gmail.com jerzy.paul@sejm.pl biuro.jerzypaul@gmail.com karolina.pawliczak@sejm.pl biuro@karolinapawliczak.pl monika.pawlowska@sejm.pl biuro@monikapawlowska.pl malgorzata.pepek@sejm.pl malgorzatapepek.biuro@poczta.onet.pl krzysztof.piatkowski@sejm.pl biuroposelskie.kp@gmail.com boleslaw.piecha@sejm.pl biuropiecha@gmail.com slawomir.piechota@sejm.pl piechota@piechota.info.pl Grzegorz.Piechowiak@sejm.pl piechowiak.biuro@gmail.com anna.pieczarka@sejm.pl biuro@annapieczarka.pl kontakt@annapieczarka.pl katarzyna.piekarska@sejm.pl dariusz.piontkowski@sejm.pl kazimierz.plocke@sejm.pl kazimierz@plocke.pl kacper.plazynski@sejm.pl kacperplazynskibiuroposla@gmail.com elzbieta.plonka@sejm.pl biuro.poselskie.eplonka@o2.pl szymon.pogoda@sejm.pl jerzy.polaczek@sejm.pl marek.polak@sejm.pl biuroposelskie.markapolaka@wp.pl piotr.polak@sejm.pl piotr.polak2016@vip.onet.pl agnieszka.pomaska@sejm.pl biuro@pomaska.pl agnieszka@pomaska.pl pawel.poncyljusz@sejm.pl biuro.poncyljusz@gmail.com violetta.porowska@sejm.pl marcin.porzucek@sejm.pl malgorzata.prokop-paczkowska@sejm.pl biuroposelskiempp@gmail.com jacek.protas@sejm.pl jacek.protas@biuroposelskie.eu jacek.protasiewicz@sejm.pl grzegorz.puda@sejm.pl puda.sejm@gmail.com ireneusz.ras@sejm.pl kontakt@ireneuszras.pl zbigniew.rau@sejm.pl biurozbigniewrau@gmail.com rafal.romanowski@sejm.pl monika.rosa@sejm.pl biuro.rosa@nowoczesna.org dariusz.rosati@sejm.pl katarzyna.jozwiak@rosati.pl andrzej.rozenek@sejm.pl rozenek.biuroposelskie@gmail.com uszula.rusecka@sejm.pl biuro@urszularusecka.pl grzegorz.rusiecki@sejm.pl gurus@wp.pl marek.rutka@sejm.
194