ar
Feedback
FA Kraków

FA Kraków

الذهاب إلى القناة على Telegram

Federacja Anarchistyczna - Kraków jest inicjatywą stawiająca za cel zniesienie państwa i wszelkich form opresji w celu utworzenia wolnego i równego społeczeństwa. Kontakt email: fa_krakow@riseup.net

إظهار المزيد
لم يتم تحديد البلدالفئة غير محددة
216
المشتركون
لا توجد بيانات24 ساعات
+27 أيام
+130 أيام
أرشيف المشاركات
[Za ACK-Galicja:] Federalna Służba Bezpieczeństwa Rosji przygotowuje nową sprawę o zdradę stanu przeciwko Rusłanowi Sidikiemu, rosyjsko-włoskiemu anarchiście odsiadującemu 29-letni wyrok za sabotaż pociągu przewożącego amunicję na front ukraiński. Sidiki został skazany w maju 2025 r. za wysadzenie w 2023 roku torów kolejowych w obwodzie riazańskim, gdzie wykoleił pociąg towarowy z amunicją, a później zorganizował atak dronów na lotnisko wojskowe w Diagilewie. Rusłan przyznał się do tych działań i uznał to za czynny opór przeciw wojnie Rosji z Ukrainą. Podczas przesłuchania był poddawany intensywnym torturom, ale władze odmówiły wszczęcia śledztwa z tego powodu. Anarchiście jednak grożą nowe zarzuty za te same czyny, oskarża się go teraz również o zdradę stanu. To Komitet Śledczy [federalna agencja podlegająca bezpośrednio Kremlowi] prowadził pierwszą sprawę Rusłana, a dokładniej to wydział do spraw badania zbrodni wojennych, ludobójstwa i rehabilitacji nazizmu, który został powołany w 2022 roku. Jednocześnie, zgodnie z KPK, jedynie FSB może badać sprawy o zdradę stanu. Gdyby zatem Komitet Śledczy „wykrył” oznaki zdrady stanu w działaniach Rusłana, musiałby przekazać sprawę służbom bezpieczeństwa. Oczywiście Komitet Śledczy nie chciał powierzyć tak soczystej sprawy nikomu innemu, więc „nie wykryto” zdrady stanu, a jedynie terroryzm, terroryzm i jeszcze raz terroryzm… który Komitet Śledczy ma prawo badać na równi z FSB. Śledztwo opierało się na wyraźnym założeniu, że Sidiki koordynował swoje działania z przedstawicielami wywiadu Ukrainy i na tej podstawie jego działania zostały zakwalifikowane między innymi jako popełnione przez „zorganizowaną grupę”. Zatem dowody, na podstawie których FSB buduje teraz nową sprawę o zdradę stanu, znajdowały się już w materiałach pierwszej sprawy. Jednak przekształcenie tych dowodów w osobny zarzut oznaczałoby przeniesienie sprawy do innej agencji: FSB. Centrala KŚ zajęła się głośną sprawą, sama ją „zbadała”, sama zebrała „dowody”, postawiła dziewięć (!) zarzutów karnych i doprowadziła sprawę do skazania. Nie było absolutnie żadnego powodu, aby przekazać taką sprawę innej agencji. Wyrok zapadł, apelacja została rozpatrzona. I tu pałeczka została już przekazana FSB z obwodu riazańskiego. Dla nich to idealna sprawa. Oskarżony jest już w areszcie. Szkielet sprawy został zebrany przez kolegów z innej agencji. Pozostaje tylko przerobić materiał Komitetu Śledczego, aby pasował do struktury artykułu kodeksu karnego o zdradzie stanu i otrzymać gotowe przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu państwa, które już zostało „rozwiązane”. Dlatego pytanie: „Czy naprawdę 29 lat więzienia to dla nich za mało?” nie ma tu sensu. Nie chodzi o wyrok, ale o wskaźnik wykrywalności przestępstw, który organy śledcze tak bardzo potrzebują poprawić. Zwłaszcza teraz, gdy generałowie są wysadzani w powietrze i rozstrzeliwani w domach. Ta sytuacja doskonale ilustruje tezę, że zasady systemu represyjnego prowadzą do absolutnie potwornych skutków, ale wewnętrznie nadal pozostaje machiną biurokratyczną z granicami jurysdykcji, interesami poszczególnych departamentów, wymogami sprawozdawczymi i własnymi zasadami. Być może w przypadku Rusłana istnieje również bardziej osobista motywacja funkcjonariuszy riazańskich służb bezpieczeństwa - nie udało im się znaleźć go po pierwszej akcji, złapali go dopiero trzy tygodnie po drugiej i poddali brutalnym torturom. Jednak o wiele bardziej przyziemny i być może bardziej przerażający mechanizm wystarczył, aby wyjaśnić pojawienie się nowej sprawy: FSB potrzebowała własnej sprawy karnej; gotowy oskarżony miał już na biurku „zbiór dowodów”. Dla służb bezpieczeństwa osoby uwikłane w te sprawy to przede wszystkim liczby w raportach, a nie ludzie. [za: peopleandnature.wordpress]

photo content

W Krakowie pojawiło się trochę plakatów tematycznie związanych z ogólnopolską akcją "Nasze ulice - wasze granice".
+4
W Krakowie pojawiło się trochę plakatów tematycznie związanych z ogólnopolską akcją "Nasze ulice - wasze granice".

#UrodzinyWwięzieniu W białoruskim więzieniu swoje kolejne urodziny „świętował” wczoraj, 10 września, Artiom Sołowiej, anarchista i aktywista Food Not Bombs z Mińska - przez kilka lat gotował i rozdawał jedzenie bezdomnym, dostarczał leki i środki ochrony osobistej podczas pandemii, wspierał potrzebujących na wszelkie możliwe sposoby. Został aresztowany w 4 sierpnia 2021 r. - po zatrzymaniu funkcjonariusze GUBOP powitali Artioma słowami „Witamy w Gestapo!”, po czym pobili go, ułożyli w pozycji „jaskółki” i zagrozili gwałtem, aby podał im hasło do swojego telefonu. Artiom został oskarżony o aktywny udział w działaniach rażąco naruszających porządek publiczny, a także za udział w „grupie ekstremistycznej”, za co dostał wyrok 5 lat więzienia. Jest jednym z oskarżonych w tzw. „sprawie Pramen”, którą wymyśliły białoruskie służby dla uwiarygodnienia oskarżenia o „zorganizowanym spisku”. 27 października 2025 roku został skazany na kolejny rok pozbawienia wolności za „złośliwe nieposłuszeństwo wobec władz więziennych”.  Wspierajcie uwięzionych, choćby pisząc do nich listy, bo jest to jeden z ważnych sposobów wsparcia osadzonych i jednocześnie jest sygnałem dla funkcjonariuszy więziennych o tym, że osoba uwięziona nie jest zostawiona sobie sama. Jeśli chcielibyście wesprzeć nasze działania to możecie to zrobić na portalu SUPPI dla naszej zbiórki „wolnosc-albo-smierc”. Listy muszą mieć adres na kopercie i treść wiadomości napisaną cyrylicą po rosyjsku. Adres do Artioma Sołowieja: Соловей Артем Дмитриевич ИК-20, 247755, Республика Беларусь, Гомельская область, Мозырский район, Михалковский с/с, 70 BIAŁORUŚ

photo content
+1

Za ACK - Galicja: Anastazja Kuchta została zwolniona z białoruskiego więzienia! Była związana z białoruskim ruchem anarchistycznym, została zatrzymana 17 lutego 2022 r. i oskarżona o „organizację i przygotowanie działań rażąco naruszających porządek publiczny lub czynne uczestnictwo w nich”, „wzywanie do działań mających na celu wyrządzenie szkody bezpieczeństwu narodowemu Republiki Białorusi” oraz o „tworzenie grupy ekstremistycznej lub udział w niej” za co została skazana na 5 lat pozbawienia wolności w kolonii na ogólnych warunkach reżimu. W grudniu 2022 r. KGB wpisało Anastazję na „listę terrorystów”, a w marcu 2023 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wpisało ją na „listę ekstremistów”. Pierwszy raz została zatrzymana w 2010 roku podczas przeszukania mieszkania, w którym przebywali Mikoła Dziadok, Aleksander Franckiewicz i inni anarchiści. Przez pewien czas była członkinią kolektywu, gdzie oferowała bezpłatne strzyżenie na imprezach, Nastja organizowała także koncerty.

photo content

5 września, w wieku 60 lat, zmarł rosyjski anarchista Ilia Romanow, który szesnaście lat spędził w rosyjskich i ukraińskich więzieniach. Pierwszą akcję przeprowadził już w wieku 13 lat, w 1980 roku w rodzinnym Niżnym Nowogrodzie (wówczas Gorki), kolportując ulotki uderzające w rządzącą partię KPZR. Został aresztowany przez KGB, ale dzięki młodemu wiekowi pozostał na wolności. Od 1990 roku przeniósł się do Moskwy, gdzie do grudnia 1998 roku brał udział w ruchu squattersów, ekologicznym, a także w praktycznie wszystkich protestach tamtych czasów. Wykładał, wydawał i pisał w niezależnych, samizdatowych wydawnictwach takich jak „Słońce”, „Trawa i wolność” i inne. Romanow, wraz z protestującymi ekologami, przejął kontrolę nad administracją w Lipiecku w 1992 roku. Po raz pierwszy został aresztowany za posiadanie marihuany w 1998 roku. W tym samym czasie jego żona, Larisa Romanowa, została aresztowana i oskarżona o przygotowanie zamachu na kubańskiego gubernatora Kondratiewa, a następnie skazana w tzw. "sprawie NRA", anarchistycznej bojowej organizacji, która podłożyła bombę w recepcji FSB. W lipcu 2002 roku został zatrzymany przez funkcjonariuszy rosyjskich służb specjalnych, którzy próbowali go oskarżyć o działalność terrorystyczną. Ze względu na brak dowodów, został zwolniony, a następnie ponownie zatrzymany w sierpniu. Ilia wyjechał na Ukrainę, ale tam został aresztowany w grudniu 2002 roku, oskarżony o udział w bojowej organizacji lewicowej. Ilia odbył wyrok na Ukrainie i został zwolniony w grudniu 2012 roku. Wrócił potem do Rosji, do Niżnego Nowogrodu. Mniej niż rok później, w nocy, testował w miejskim parku domową petardę, w wyniku czego stracił dłoń. Został ponownie skazany za "terroryzm" na 9 lat. W 2017 roku, w więziennym szpitalu, sfabrykowano kolejną absurdalną sprawę o rzekome rozpowszechnianie filmu ISIS. Ilia Romanow był przekonanym ateistą, ale to nie interesowało skorumpowanych rosyjskich sędziów, którzy dali anarchiście kolejne 4,5 roku. W 2019 roku Ilia doznał udaru mózgu i pozostał częściowo sparaliżowany. Dzięki działaniom obrońców praw człowieka udało się uzyskać jego zwolnienie ze względu na stan zdrowia, a resztę życia spędził w pobliżu bliskich mu osób.

photo content

Za ACK-Galicja: #UrodzinyWwięzieniu Wczoraj, 5 września, w rosyjskim więzieniu urodziny obchodził Kirył Bobrow, anarchista z Ufy. 13.05.2025 został skazany na 16 lat więzienia, został uznany winnym „stworzenia grupy ekstremistycznej, terroryzmu i podżegania do nienawiści klasowej” oraz za serię podpaleń budynków rządowych w 2011 roku. W grudniu 2012 roku Bobrow i jego towarzysze, Marat Galjamow i Siergiej Szabalin, anarchiści i aktywni uczestnicy ruchu protestacyjnego, zostali aresztowani w związku z tą sprawą. Byli bici i torturowani w miejskim komisariacie FSB. Funkcjonariusze służb bezpieczeństwa podejrzewali ich o podpalenie budynków administracji w Ufie, a także o stworzenie strony internetowej „Sprawiedliwość” dla Rewolucyjnego Związku Wolnych Ludzi i publikowanie tam filmów z podpaleń, a także nawoływanie do walki z państwem. Kilka dni później zostali zwolnieni za kaucją i oskarżeni o ekstremizm i zniszczenie mienia. Mimo to Bobrowowi udało się uciec z kraju. Później niestety w 2023 roku wrócił do Rosji z powodów osobistych i został aresztowany na lotnisku pod starym zarzutem. Dopiero teraz zarzuty stały się poważniejsze: podpalenia zostały przeklasyfikowane jako „akty terrorystyczne”, a dodatkowo dodano zarzuty utworzenia grupy ekstremistycznej, promowania terroryzmu i podżegania do nienawiści wobec urzędników, biznesmenów i członków rządzącej partii Jedna Rosja. „Ta sprawa to sygnał ostrzegawczy dla wszystkich aktywistów, pokazujący, że represje mogą być stosowane nawet w odniesieniu do zarzutów postawionych ponad dziesięć lat temu. W obecnej sytuacji powrót uchodźców politycznych na wygnaniu do Rosji stanowi bezpośrednie zagrożenie dla ich wolności”. Kilka lat po podpaleniach budynków rządowych w Ufie sytuacja się powtórzyła - Centralny Wojskowy Sąd Rejonowy w Jekaterynburgu skazał pięciu członków koła marksistowskiego z Ufy na kary więzienia od 16 do 22 lat. W 2016 roku w Ufie powstało kółko marksistowskie, ale jeden z jego członków był najprawdopodobniej prowokatorem FSB. Jako dowód rzeczowy śledczy przedstawili sprzęt kempingowy znaleziony przy oskarżonych: namioty, karimaty, plecaki, a nawet łopatę – to było dowodem na „organizowanie lub udział w organizacji terrorystycznej”, „publiczne nawoływania do terroryzmu” czy „przygotowywania się do przejęcia władzy”. Kolejny raz, dzięki naszym przyjaciołom w Czechach, udało nam się wysłać do jubilata życzenia tradycyjną pocztą, z Czech do Rosji wysyłanie papierowych listów wciąż jest możliwe. Wspierajcie uwięzionych, choćby pisząc do nich listy, bo jest to jeden z ważnych sposobów wsparcia osadzonych i jednocześnie jest sygnałem dla funkcjonariuszy więziennych o tym, że osoba uwięziona nie jest zostawiona sobie sama. Można próbować do Rosji wysłać jubilatowi list z życzeniami za pośrednictwem portalu prisonmail.online lub zonatelekom. Jeśli chcielibyście wesprzeć nasze działania to możecie to zrobić na portalu SUPPI dla naszej zbiórki „wolnosc-albo-smierc”. Listy muszą mieć adres na kopercie i treść wiadomości napisaną cyrylicą po rosyjsku. Adres do Kiryła Bobrowa: 622013, Свердловская область, г. Нижний Тагил, ул. Кулибина 61, ФКУ ИК-13 ГУФСИН России по Свердловской области, Бобров Кирилл Олегович, 1990 г. р.  ROSJA

photo content
+1

Za ACK-Galicja: #UrodzinyWwięzieniu Przedwczoraj, 4 września, w rosyjskim więzieniu urodziny obchodziła Waleria Zotowa, Według śledczych, Zotowa „miała poglądy ekstremistyczne”, co oznaczało, że nie aprobowała wojny i była subskrybentką „różnych proukraińskich grup i czatów”, gdzie prawdopodobnie znalazł ją „Andriej”, podający się za ukraińskiego oficera – ale w rzeczywistości agent FSB. Niedługo po tym jak odezwał się do Walerii, w jej otoczeniu pojawiła się dodatkowo nowa znajoma „Karina”. Obydwoje namawiali i wspierali ją aż do „zamachu”: próby podpalenia punktu zbiórki pomocy dla wojsk rosyjskich. Wieczorem 16 lutego 2023 roku 19-letnia Lera Zotowa z Jarosławia pojechała taksówką do budynku administracji wsi Karabicha. Miała przy sobie pięciolitrową butelkę benzyny, paragony ze stacji benzynowej na 211 rubli i zapalniczkę. Na nagraniu z zatrzymania widać uzbrojonych funkcjonariuszy ochrony otaczających taksówkę, tak jakby na nią czekali. Jak Lera później opowiedziała matce, po aresztowaniu „była przetrzymywana w biurze przez 24 godziny, bita i grożono jej paralizatorem. Stała na śniegu bez skarpetek, ubrana tylko w koszulkę. Wciskali jej twarz w śnieg”. Dziewiętnastoletnia Waleria Zotowa została skazana na sześć lat więzienia pod zarzutem „usiłowania zamachu terrorystycznego”. Miesiąc po aresztowaniu córki jej matka sama została oskarżona w sprawie karnej o podżeganie do terroryzmu i ekstremizmu za trzy komentarze pod postami na Telegramie. Kolejny raz, dzięki naszym przyjaciołom w Czechach, udało nam się wysłać do jubilata życzenia tradycyjną pocztą, z Czech do Rosji wysyłanie papierowych listów wciąż jest możliwe. Wspierajcie uwięzionych, choćby pisząc do nich listy, bo jest to jeden z ważnych sposobów wsparcia osadzonych i jednocześnie jest sygnałem dla funkcjonariuszy więziennych o tym, że osoba uwięziona nie jest zostawiona sobie sama. Można próbować do Rosji wysłać jubilatowi list z życzeniami za pośrednictwem portalu prisonmail.online lub zonatelekom. Jeśli chcielibyście wesprzeć nasze działania to możecie to zrobić na portalu SUPPI dla naszej zbiórki „wolnosc-albo-smierc”. Listy muszą mieć adres na kopercie i treść wiadomości napisaną cyrylicą po rosyjsku. Adres do Walerii Zotowej: 156511, Костромская обл., Костромской р-н, пос. Прибрежный, ул. Мира, д. 1, ИК-3, 3-й отряд Зотова Валерия Игоревна 2003 г.р  ROSJA

photo content
+1

[za: ACK-Galicja] GROŹBA EKSTRADYCJI DLA „GINO” W ZWIĄZKU Z TZW. „SPRAWĄ BUDAPESZTAŃSKĄ” Sąd Apelacyjny w Paryżu zatwierdził wydanie Rexhino „Gino” Abazaja Niemcom w związku z antyfaszystowskim incydentem w Budapeszcie. Po odmowie ekstradycji do Węgier z powodu ryzyka nieludzkiego traktowania i niesprawiedliwego procesu, Francja ryzykuje teraz obejście własnej decyzji. To najnowszy rozdział tzw. „sprawy budapeszteńskiej”, zapoczątkowanej antyfaszystowskimi protestami w lutym 2023 roku przeciwko „Dniu Honoru”, międzynarodowemu zgromadzeniu, które co roku gromadzi neonazistów z różnych krajów europejskich w stolicy Węgier. Gino, wraz z innymi aktywistami, jest oskarżony o udział w atakach na działaczy skrajnej prawicy. To te same wydarzenia, które zapoczątkowały sprawę Ilarii Salis i szeroką, transnarodową ofensywę sądową przeciwko europejskiemu antyfaszyzmowi. Grozi mu kara do 24 lat więzienia na Węgrzech i do 10 lat w Niemczech, ponieważ niektóre z domniemanych ofiar to obywatele Niemiec. Sprawa Gino jest jednak szczególnie poważna właśnie ze względu na to, co już wydarzyło się we Francji. Aresztowany w Paryżu w listopadzie 2024 roku na podstawie węgierskiego europejskiego nakazu aresztowania, Abazaj spędził cztery miesiące w więzieniu Fresnes. 9 kwietnia 2025 roku francuski wymiar sprawiedliwości ostatecznie odrzucił wniosek Budapesztu o ekstradycję. Decyzja ta nie miała charakteru formalnego: francuscy sędziowie wzięli pod uwagę ryzyko nieludzkiego lub poniżającego traktowania, warunki przetrzymywania oraz gwarancje dotyczące niezależności i bezstronności węgierskiego wymiaru sprawiedliwości. Zaledwie dziewiętnaście dni po tej decyzji Gino otrzymał nowy europejski nakaz aresztowania. Te same fakty, ten sam kontekst polityczny, ta sama osoba. Zmienił się jedynie kraj, który go wydał: nie były to już Węgry Viktora Orbána, lecz Niemcy. I właśnie w tym miejscu sprawa nabiera niepokojącego wymiaru oblężenia sądowego. Według obrony, niemiecki nakaz aresztowania oskarża Gino o przynależność do rzekomej „skrajnie lewicowej organizacji przestępczej”, której celem są ataki na skrajnie prawicowych aktywistów w Niemczech i innych krajach europejskich, ze szczególnym uwzględnieniem wydarzeń w Budapeszcie. Problemem nie jest ustalenie indywidualnej odpowiedzialności karnej za zarzucane czyny: to powinno być przedmiotem procesu z poszanowaniem fundamentalnych gwarancji. Problemem są ramy polityczno-sądowe zbudowane wokół tzw. kompleksu budapeszteńskiego. Europejskie nakazy aresztowania, współpraca policyjna, postępowania równoległe i wnioski o wydanie osób przekształcają śledztwo sądowe w transnarodowe polowanie na antyfaszystów. Prawnicy zwrócili się do Niemiec z prośbą o gwarancje, że Gino, po jego wydaniu, nie będzie mógł zostać ekstradowany do Węgier. Według jego adwokata, Youriego Krassoulii, sprawa została zasadniczo zignorowana. Gino ryzykuje zatem wyjazd do Niemiec bez jakiejkolwiek skutecznej kontroli nad tym, co może się z nim później stać. I nie jest to abstrakcyjny strach. Precedens sprawy Mai T. ciąży na całej sprawie. Ekstradycja niebinarnej aktywistki z Niemiec na Węgry mimo wyroku sądu wyższej instancji (dosłownie godziny opóźnienia dostarczenia postanowienia zadecydowały o odesłaniu Mai) pokazało już, jak kruche mogą stać się gwarancje praw podstawowych, gdy w grę wchodzą mechanizmy represji zbudowane wokół sprawy budapeszteńskiej. Tymczasem Gino żyje w labiryncie prawnym od ponad trzech lat. Finlandia, Francja, Węgry, Niemcy. Aresztowania, więzienie, nadzór sądowy, europejskie nakazy aresztowania, przesłuchania, wnioski o ekstradycję. Wyrok wydany, zanim jeszcze odpowiedzialność została ostatecznie ustalona. #BudapestKomplex #FreeGino #FreeMaja #FreeAllAntifas [info za: osservatoriorepressione.info]

photo content

Małopolska wojewódzka konserwator zabytków Katarzyna Urbańska wydała zgodę na przebudowę kamienic mieszkalnych przy Józefa i
Małopolska wojewódzka konserwator zabytków Katarzyna Urbańska wydała zgodę na przebudowę kamienic mieszkalnych przy Józefa i Bożego Ciała na hotel. Nie potrafiła wymusić na zakonie, który jest właścicielem tych kamienic, jakichkolwiek działań, które miałyby na celu zatrzymanie procesu degradacji tych budynków, ale przyklepała inwestycję, która radykalnie zmieni charakter tej części dzielnicy Kazimierz. Zrobiła to, mimo że jeszcze niedawno mówiła coś, co brzmiało zupełnie inaczej: „Nie powinniśmy podejmować działań, które mogą zaszkodzić usunięciu historycznego centrum Krakowa z listy światowego dziedzictwa UNESCO. Każda nowa realizacja powinna być dokładnie przemyślana, tworzona z poszanowaniem historycznego otoczenia i w taki sposób, aby łagodnie wpisywać się w zabytkową tkankę miejską.” Przyjdźcie w niedzielę na demo - urzędnicy zwyczajnie napluli w twarz mieszkańcom.

Za ACK-Galicja: #UrodzinyWwięzieniu Wczoraj, 21 sierpnia w rosyjskim więzieniu urodziny obchodził Roman Paklin, anarchista i antyfaszysta z Surgutu, który wraz z innym oskarżonym w sprawie "tiumeńskiej", Nikitą Olejnikiem, stworzył bibliotekę wolnościową "Buriewiestnik", w której zgromadzono książki z teorii anarchizmu i filozofii. Został aresztowany w sierpniu 2022 roku. Według śledczych Nikita Olejnik, założył grupę terrorystyczną „Awangarda Woli Ludu” z „nienawiści do obecnego reżimu”, a Paklin i czterech innych oskarżonych z Tiumenia i Jekaterynburga zostali jej członkami. Funkcjonariusze sił bezpieczeństwa twierdzili, że planowali oni przeprowadzenie ataków terrorystycznych na pociągi przewożące rosyjski sprzęt wojskowy na Ukrainę i chcieli obalić rząd. Paklin jest oskarżony o „rozmowy ideologiczne” z innymi uczestnikami, w trakcie których rzekomo podżegał ich przeciwko władzom rosyjskim, opracowywał podręczniki dotyczące posługiwania się bronią palną, poszukiwał poligonów i zamierzał samodzielnie przeprowadzać ataki terrorystyczne. Postawiono mu cztery zarzuty związane z terroryzmem. Roman w areszcie ma niestety bardzo duże problemy ze wzrokiem. Według jego obrońcy, Paklin ma „prawie całkowicie ślepe” jedno oko, podczas gdy drugim dostrzega „jakieś obrazy, zarys sylwetek i ludzi”. W sądzie antyfaszysta „po prostu nie widzi uczestników procesu”, nie może również czytać materiałów sprawy, aby przygotować się do rozprawy. Sędzia prowadzący sprawę skierował wniosek do  aresztu śledczego o przeprowadzenie badania lekarskiego Paklina. Został przewieziony do szpitala podlegającego Federalnej Służbie Więziennej, ale nie dysponował on „niezbędnym wyposażeniem” do postawienia diagnozy. Od kilku miesięcy obrona stara się o przetransportowanie antyfaszysty do szpitala cywilnego w celu przeprowadzenia badań. Z powodu problemów ze wzrokiem Paklin przeszedł operacje oczu przed aresztowaniem. Jedną z nich przeprowadzono tuż przed aresztowaniem. „Przemoc fizyczna pozostawiła po sobie ślad, a okres rekonwalescencji nie przebiegał tak normalnie. Wcześniej widział w obu oczach, ale teraz jedno oko jest ślepe. Ten mężczyzna stracił wzrok w miejscu, gdzie zgodnie z prawem nie tylko sprawiedliwość jest gwarantowana, ale także życie i zdrowie oskarżonych. Dziś areszty śledcze to jedyne miejsca, gdzie ludzie są okaleczani” – podsumował adwokat. Paklin, podobnie jak wszyscy pozostali oskarżeni w „sprawie tiumeńskiej”, zeznał, że po aresztowaniu siły bezpieczeństwa torturowały go. Zgłaszał stosowanie elektrowstrząsów i waterboardingu, aby symulować utonięcie. Przez dwa dni trzymano go z workiem naciągniętym na głowę. Później odczuwał ból serca i drętwienie ręki. Kolejny raz, dzięki naszym przyjaciołom w Czechach, udało nam się wysłać do jubilata życzenia tradycyjną pocztą, z Czech do Rosji wysyłanie papierowych listów wciąż jest możliwe. Wspierajcie uwięzionych, choćby pisząc do nich listy, bo jest to jeden z ważnych sposobów wsparcia osadzonych i jednocześnie jest sygnałem dla funkcjonariuszy więziennych o tym, że osoba uwięziona nie jest zostawiona sobie sama. Można próbować do Rosji wysłać jubilatowi list z życzeniami za pośrednictwem portalu prisonmail.online lub zonatelekom. Jeśli chcielibyście wesprzeć nasze działania to możecie to zrobić na portalu SUPPI dla naszej zbiórki „wolnosc-albo-smierc”. Listy muszą mieć adres na kopercie i treść wiadomości napisaną cyrylicą po rosyjsku. Adres do Romana Paklina: 620019, Свердловская область, г. Екатеринбург, ул. Репина, д. 4, ФКУ СИЗО-1 ГУФСИН России по Свердловской области, Паклин Роман Владимирович, 1997 г. р.  ROSJA

Roman Paklin
+1
Roman Paklin

A w Rosji stabilnie i bez zaskoczeń - autobiografia papieża została poddana cenzurze: usunięto fragmenty dotyczące tego, że B
+1
A w Rosji stabilnie i bez zaskoczeń - autobiografia papieża została poddana cenzurze: usunięto fragmenty dotyczące tego, że Bóg kocha osoby homoseksualne i transpłciowe. W rosyjskim wydawnictwie „Alpina” ukazała się książka papieża Franciszka zatytułowana „Nadzieja” – autobiografia, nad którą pracował przez ponad sześć lat. Jest to pierwsza autobiografia napisana przez głowę Kościoła katolickiego, w której papież „przypomina o młodości, poszukiwaniu powołania i momentach przełomowych, które zdefiniowały jego los”. Część tekstu została poddana cenzurze: białoruska teolog Natalla Wasilewicz zwróciła uwagę na fragmenty, które zostały zakryte czarnymi prostokątami. Według Wasilewicz, z książki usunięto fragment, w którym Franciszek opowiada o tym, jak w grudniu 2023 roku podpisał deklarację Fiducia supplicans, która umożliwiła kapłanom błogosławienie osób w „nieregularnych sytuacjach” oraz par jednopłciowych, jeśli proszą o pomoc Boga (ale takie błogosławieństwo nie jest równoznaczne z sakramentem małżeństwa).

Za ACK-Galicja: #UrodzinyWwięzieniu Dzisiaj, 17 sierpnia w rosyjskim więzieniu urodziny obchodzi Nikita Uwarow. Przypomnijmy historię: 14-letni ósmoklasiści ze szkoły nr 21 zostali zatrzymani w czerwcu 2020 roku, zaledwie kilka godzin po tym, jak rozdawali ulotki (ze zdjęciami i nazwiskami więźniów politycznych oraz hasłami takimi jak „Ręce precz od anarchistów” i „Państwo jest głównym terrorystą”) w centrum Kańska. Jedna z ulotek została naklejona na biuro obwodowego departamentu FSB. W telefonach nastolatków znaleziono wiadomości o tematyce politycznej i historycznej, a w mieszkaniach, domach i pomieszczeniach gospodarczych, w których mieszkali lub które odwiedzali, znaleziono elementy, których używali do produkcji bomb dymnych, petard i „bomb”, jak je nazywali. Główny oskarżony w sprawie „nastolatków z Kańska”, nastoletni anarchista Nikita Uwarow odbył już pięcioletni wyrok wydany przez trybunał wojskowy i miał zostać zwolniony 19 marca. Tydzień wcześniej, 12 marca, został oskarżony o udział w działalności ekstremistycznej organizacji AUE. „Wpajał skazanym styl komunikacji i prawa świata przestępczego”. Tego samego dnia, 12 marca, Sowiecki Sąd Rejonowy w Krasnojarsku skazał Uwarowa na miesiąc aresztu tymczasowego w nowej sprawie.  Ostatnio, 7 sierpnia, sąd ponownie przedłużył jego areszt na kolejne 2 miesiące. Za obecne zarzuty grozi mu do 6 lat więzienia. Sędzia na ostatniej rozprawie motywowała oskarżenie np. tym, że istnieje „ogromne poparcie Uwarowa ze strony sił opozycyjnych”, w tym zagranicznych; głośny charakter sprawy; niezmienne poglądy Uwarowa oraz jego wciąż „negatywne i agresywne” nastawienie do polityki rosyjskich władz. W czasie odsiadywania poprzedniego wyroku cały czas się starał kształcić, zdawał kolejne egzaminy, jednak teraz został pozbawiony możliwości kształcenia nawet korespondencyjnego – jak to się ma do oskarżenia, że zachwala subkulturę więzienną, skoro po opuszczeniu więzienia chciałby dalej się kształcić? Kolejny raz, dzięki naszym przyjaciołom w Czechach, udało nam się wysłać do jubilata życzenia tradycyjną pocztą, z Czech do Rosji wysyłanie papierowych listów wciąż jest możliwe. Wspierajcie uwięzionych, choćby pisząc do nich listy, bo jest to jeden z ważnych sposobów wsparcia osadzonych i jednocześnie jest sygnałem dla funkcjonariuszy więziennych o tym, że osoba uwięziona nie jest zostawiona sobie sama. Można próbować do Rosji wysłać jubilatowi list z życzeniami za pośrednictwem portalu prisonmail.online lub zonatelekom. Jeśli chcielibyście wesprzeć nasze działania to możecie to zrobić na portalu SUPPI dla naszej zbiórki „wolnosc-albo-smierc”. Listy muszą mieć adres na kopercie i treść wiadomości napisaną cyrylicą po rosyjsku. Adres do Nikity Uwarowa: 660075, Красноярск, ул. Республики, 72, СИЗО-1, Уварову Никите Андреевичу, 2005 г.р.  ROSJA